 |
| LINKI STRONY |  |
| IMPREZY LIRO |  |
| DO 08.2005 |  |
| LINKI |  |
| LOGOWANIE |  |
|
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. | |
| KTO JEST ONLINE |  |
Aktualnie jest 6 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować klikając tutaj | |
|  |
 | Rowerowe: Mała analiza czyli dlaczego nie zostałem Harpaganem w Rytlu |
 Zamiast typowej relacji postanowiłem napisać listę błędów, przez które znalazłem się na pozycji 10(15).
|
Link do zdjęć >galeria >Automatyczne rysowanie i obliczanie tras zawodników
Start: spóźnienie ok. 5min. Z niego udaję się ze Scootem (z któym jechałem 1. część trasy) na PK2.
PK2: nie przyglądam się dokladnie mapie i wjeżdżamy 1 przecinkę za daleko. Chwila medytacji, wracamy.
PK12: zamiast przez Rytel jedziemy przez Ostrowy i Okręglik. W lesie
błądzenie przez nieprzyjrzenie się mapie. Typowe rozkojarzenie na
początku.
z PK12 do PK16: chociaż droga staje się najwyraźniej niejeżdżona, nie
skręcamy tylko pakujemy się przed zwarty młodnik. Trzeba go szeroko
objeżdżać.
z PK20 na PK10: zamiast odbić w lewo jedziemy do Tkalni, konsultacje z
rolnikiem który zresztą jak się okazało gadał głupoty i jedziemy na
kompas aby przebić się między jeziorami. Zwiedzamy brzegi jezior (skąd
inąd malownicze), pokonujemy kanał wpław...
Z powodu zaistniałych opóźnień darujemy sobie PK1 który był po drodze 2km z boku
Scoot ma przeciągający się kryzys i rozdzielamy się za PK10.
z PK10 do PK8: w Karsinie skręcam za wcześnie na Cisewie, w Cisewiu w
bok na pole. Na skraju lasu chwila skupienia przy mapie (jestem na
drodze której na niej nie ma), kierunkowo jest nie tak źle ale muszę
przebić się do planowanej trasy drogą która pokryta jest piachem.
z PK8 do PK18: przeczucie mówi zeby jechać dołem ale jednak wybieram
górną drogę do Konarzyn. Wjeżdżam na lotnisko którego nie ma na mapie.
Zamiast się wycofać przecinam pas startowy i szukam przejścia do mojej
planowanej ruty, lecz takowego nie ma. Na długości połowy pasa zwarta
ściana choinek. Dalej juz nie badam, wracam z pasa i jadę na
wchód przez mostek
Za mostkiem odruchowo biorę szeroką utwardzoną odnogę ale zawija ona na
północ, to nie ta droga którą chciałem jechać. Docieram do leśniczówki
Borsk a miałem dojechać do stacji Bąk.
z PK18 do PK14 czuję osłabienie, tempo spada a jednak nie wykorzystuję
pożywienia energetycznego które mam przy sobie, 4 żele z 10 dowożę
później do mety.
Nieciekawie zaplanowana trasa, teraz PK6 i PK11 mi tak czy siak nie pasują.
z PK19 do PK13: zapominam że PK13 jest przeniesiony, bawię się w długą
jazdę po trudnych przecinkach oraz obchodzenie bagna (choć było to
ciekawe)
z PK13 do PK4: ładuję sie w totalną piaskownicę na długości kilku km
chociaż przeczucie mówiło zeby wziąć alternatywną drogę poniżej.
Średnią mam tam ok. 10km/h
PK5: wiem że jest przeniesiony ale obserwuję południowa stronę szosy i jadę ze 400m za daleko.
za PK7: odpuszczam sobie tempo mimo ze czuje się dobrze, bo wiem że zmieszczę
się w limicie. Lecz nie myslę o tym że ktoś moze mieć tyle samo punktów ale lepszy czas.
I to tyle. Poza tym było OK :)
Moje wyniki:
16 punktów kontrolnych
51 punktów przliczeniowych
pozycja 15 na 217 startujących (jeśli członków zespołów liczyć indywidualnie)
pozycja 10 (jesli zespoły liczyć jako zespoły)
czas jazdy 9:26
dystans 205,9km
śr.prędkośc 22,0
przewyższenie 595m
Uwagi: najbardziej płaski i piaszczysty Harp jaki jechałem (od 2002)
diablo
mapka mojej ruty poniżej
|

|
|
|
|
| |
| Pokrewne linki |  |
| Oceny artykułu |  |
Wynik głosowania: 4.66 Głosów: 3

| |
| Opcje |  |
|
| "LOGOWANIE" | Logowanie/Założenie konta | 0 komentarze |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
| 
|